Logowanie



Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

baner

ist2_8591524-scared-of-the-darkMiną może jeszcze dwa albo trzy lata. Ale kiedy podejmiesz decyzję, być może pomyślisz: – Co bym zrobił, żeby cofnąć czas, by móc dłużej przygotowywać się do egzaminów na studia?


Nie chodzi o to by zdać, dostać się, a potem mieć w garści dyplom uczelni, która w rankingach zdobywa czołowe miejsce. Samo pokazanie dyplomu z renomowanej uczelni już dziś nic nie daje.

 

Ale najpierw, pytanie: czemu chcę studiować? Po co mi to albo dla kogo to robię? I czego oczekuję po studiach, czy wiem, co może mi dać uczelnia i studiowanie określonego kierunku?

Dziś, niestety, coraz częściej uczelnie, uniwersytety i szkoły wyższe nie dają nic poza dyplomem ukończenia. Dla wielu absolwentów z pewnością to i tak za dużo.

Ale jeśli dziś będziesz wiedział, co i jak chcesz robić, to będziesz mógł zaplanować etapy swojego rozwoju. Tak, o rozwoju mowa. Uczenie się w szkole średniej to dopiero namiastka tego, co się dzieje na studiach. Im więcej dasz z siebie teraz, tym więcej skorzystasz potem na studiach, a później w swojej pracy.

Podstawą wybierania szkoły średniej powinien być kierunek, jaki w przyszłości będziesz chciał wybrać na studiach. Tylko jest problem. Mało kto wie, co będzie na rynku pracy, jakie będą trendy, jakie zapotrzebowanie i na jakich specjalistów, za kilka lat. Niestety w większości wy, młodzi ludzie, nie decydujecie o wyborze szkoły średniej, patrząc na to, co będzie dalej, po szkole. I właśnie dlatego decyzja o wyborze szkoły po skończeniu gimnazjum podejmowana jest przez was, wiedząc, że nie zawsze ma ona wpływ na to, co będzie się z wami działo w przyszłości.

Czy można to w jakiś sposób uporządkować? Mimo wyboru trafnego bardziej lub mniej, jest czas na zastanowienie się, co chcę robić za dziesięć, dwadzieścia lub trzydzieści lat. Czy to, co robię teraz, dziś, w szkole średniej a jutro na studiach, będzie miało jakikolwiek wpływ na to, co będzie się ze mną działo po skończeniu nauki? Czy szkoła, w której się uczę, pomoże mi w starcie w dorosłe życie i wkroczenie na rynek zawodowy? A potem, czy znajdę dobrą pracę?

Szkoła. Ale po szkole jest jeszcze dużo czasu, by robić coś więcej niż tylko odrabianie lekcji, nauka wiersza na pamięć, gra na komputerze czy oglądanie telewizji. Wolny czas aktywnie wykorzystywany na zajęcia pozalekcyjne, działalność społeczną, sport czy hobby, po skończeniu szkoły może okazać się tym, co miało największe znaczenie dla twojego rozwoju.

Z pewnością czas poświęcany na wolontariat i angażowanie się w akcje społeczne nie przynosi dochodów w złotówkach. Każda godzina twojej pracy w organizacji pozarządowej, kółku zainteresowań, klubie czy drużynie harcerskiej to zdobywanie doświadczenia, kluczowych kompetencji i umiejętności, których nie da się nauczyć, czytając książki ani tłukąc suchy program szkolnych ławek.

Niestety, tak jest. Czas spędzony w ławkach może być zmarnowanym czasem, który można by wykorzystać. Co nie znaczy, że lepiej rzucać szkołę i robić coś innego – trzeba zaznaczyć tylko, że szkoła to dobry czas, który warto właściwie spożytkować. Warto korzystać z tego, co daje szkoła i umieć wykorzystać to, czego nie daje, a można sobie samemu wypracować. Później to będzie owocować.

Ktoś kiedyś powiedział „Praca to moje hobby, za które w dodatku mi dużo płacą”. Czy twoja praca będzie twoim hobby? Czy masz jakieś hobby? Co zrobić, by hobby było twoją pracą? Im wcześniej zaczniesz zastanawiać się nad tym, im wcześniej odpowiesz na te pytania, tym większa jest szansa na to, że tak się stanie. Twoja decyzja, wybór szkoły, zajęć pozalekcyjnych, studiów, ma kluczowe znaczenie i będzie miała przełożenie na to, czy twoje hobby w przyszłości będzie twoją pracą, a praca stanie się także twoim hobby.

Joanna Jaskółka